S19 Domaradz – Iskrzynia: budowa wraca do przetargu po zerwaniu kontraktu
Budowa odcinka drogi ekspresowej S19 pomiędzy węzłami Domaradz i Iskrzynia (określanego w aktualnej nomenklaturze inwestora jako odcinek S19 Domaradz – Krosno) formalnie wróciła do fazy postępowania przetargowego. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) Oddział w Rzeszowie zaktualizowała status 12,5-kilometrowego fragmentu trasy w systemie monitorowania inwestycji, cofając go z etapu realizacji do etapu przetargu. Zmiana ta stanowi bezpośrednie następstwo fiaska dotychczasowego kontraktu realizowanego w formule „Projektuj i buduj” oraz ogłoszenia 1 września 2026 r. nowego postępowania na wyłonienie generalnego wykonawcy, który przejmie niedokończony plac budowy na podkarpackim odcinku szlaku Via Carpatia.
Nowe postępowanie ma wyłonić podmiot odpowiedzialny za sporządzenie projektów wykonawczych, dokończenie robót budowlanych oraz uzyskanie pozwolenia na użytkowanie. Zgodnie z harmonogramem przedstawionym przez rzeszowski oddział GDDKiA, termin składania ofert wyznaczono na 12 października 2026 r. Dla kierowców oczekujących na bezkolizyjne połączenie Rzeszowa z południową granicą państwa w Barwinku oznacza to jednak kolejne przesunięcie ostatecznego terminu oddania trasy do ruchu.
Kulisy zerwania kontraktu: flisz karpacki i spór o miliony
Pierwotna umowa na realizację tego fragmentu S19 została podpisana 7 listopada 2022 r. z firmą Mostostal Warszawa S.A., a jej wartość opiewała na kwotę 1 063,25 mln zł brutto. W ramach zadania pod nazwą „Budowa drogi S19 Rzeszów – Barwinek odc. Rzeszów Południe – Barwinek” wykonawca miał opracować projekt budowlany, uzyskać niezbędne decyzje administracyjne oraz wybudować trasę w terminie do 2026 roku. Choć 13 marca 2024 r. złożono do Wojewody Podkarpackiego wniosek o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID), a samą decyzję uzyskano 22 lipca 2025 r., na placu budowy narastał poważny konflikt techniczny i formalny.
Odcinek przecina skomplikowane geologicznie tereny Pogórza Dynowskiego i Dołów Jasielsko-Sanockich, charakteryzujące się obecnością fliszu karpackiego oraz licznych stref osuwiskowych i predysponowanych osuwiskowo. Odmienne oceny warunków gruntowych oraz konieczność wprowadzenia zmian w dokumentacji projektowej doprowadziły do impasu. 2 kwietnia 2026 r. Mostostal Warszawa S.A. złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy, argumentując decyzję przyczynami leżącymi po stronie zamawiającego, w tym brakiem wymaganego współdziałania oraz problemami z dokumentacją. GDDKiA uznała te zarzuty za bezpodstawne i po bezskutecznym wezwaniu firmy do podjęcia prac, 14 maja 2026 r. sama odstąpiła od kontraktu, wskazując wyłączną winę wykonawcy.
W chwili przerwania kontraktu zaawansowanie rzeczowe robót wynosiło zaledwie około 13%. Zerwanie umowy uruchomiło lawinę roszczeń finansowych, które trafiły na drogę sądową. Mostostal Warszawa S.A. domaga się od Skarbu Państwa zapłaty 152,54 mln zł wraz z odsetkami tytułem rozliczenia prac i poniesionych kosztów. Z kolei GDDKiA podjęła kroki w celu wyegzekwowania środków z zabezpieczeń kontraktowych, występując o wypłatę 106,33 mln zł z gwarancji należytego wykonania oraz 30,45 mln zł z tytułu zwrotu udzielonej zaliczki.
Warunki nowego postępowania i harmonogram dokończenia trasy
Aby zabezpieczyć dotychczas wykonane elementy infrastruktury przed degradacją, rzeszowski oddział GDDKiA przeprowadził w okresie letnim doraźne postępowania na prace zabezpieczające, w tym ułożenie nawierzchni asfaltowej na bajpasie w Iskrzyni oraz prowadzenie stałego monitoringu geotechnicznego rejonów osuwiskowych. Równolegle przygotowywano dokumentację przetargową na dokończenie całej trasy.
Nowy wykonawca będzie miał ułatwione zadanie proceduralne pod kątem formalnoprawnym, ponieważ inwestycja dysponuje już prawomocną decyzją ZRID. Warunki przetargu ogłoszonego 1 września 2026 r. zakładają, że zwycięska firma będzie miała 29 miesięcy na zrealizowanie powierzonego zadania. Do czasu realizacji robót nie wlicza się przerw zimowych, trwających tradycyjnie od 1 grudnia do 31 marca. Zadaniem nowego wykonawcy będzie weryfikacja wykonanych robót, opracowanie kompletnej dokumentacji wykonawczej, dokończenie budowy korpusu drogowego i obiektów inżynierskich oraz przeprowadzenie procedur odbiorowych.
Wymagający profil inżynieryjny: estakady, mosty i MOP Zagórze
Odcinek S19 Domaradz – Krosno (Iskrzynia) to jeden z najbardziej wymagających technicznie fragmentów podkarpackiej trasy ekspresowej. Projektowana droga powstaje w klasie technicznej S o przekroju dwujezdniowym (2x2), z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku. Szerokość pojedynczego pasa wynosi 3,5 m, pasa awaryjnego 2,5 m, a minimalna szerokość poboczy to 0,75 m. Konstrukcja nawierzchni została zaprojektowana na przenoszenie nacisków do 115 kN/oś.
O skali wyzwania budowlanego świadczy liczba obiektów inżynierskich zaplanowanych na zaledwie 12,5 kilometra trasy. Projekt obejmuje budowę:
- 8 mostów,
- 7 estakad,
- 8 wiaduktów drogowych,
- 3 przejść dla zwierząt,
- 3 przepustów drogowych.
Estakady i mosty są niezbędne do pokonania głębokich dolin rzecznych, potoków oraz lokalnych uskoków morfologicznych, minimalizując jednocześnie ingerencję w uaktywniające się stoki. Ponadto na trasie powstaną dwa obiekty kategorii MOP – MOP Zagórze (po obu stronach drogi), które będą pełnić funkcję komercyjną (stacje paliw, gastronomia oraz miejsca odpoczynku dla kierowców transportu ciężkiego). Nadzór nad prawidłowym przebiegiem procesu inwestycyjnego sprawuje Promost Consulting sp. z o.o. sp. k.
Powrót inwestycji do fazy przetargu jest czytelnym sygnałem, że GDDKiA dąży do jak najszybszego wyłonienia nowego partnera budowlanego. Sprawne rozstrzygnięcie przetargu zaplanowanego na jesień 2026 r. pozwoli określić realny termin, w którym kierowcy ominą wąskie gardła na obecnej drodze krajowej nr 19 i zyskają bezpośredni dojazd do Krosna oraz przejścia granicznego w Barwinku.
